Od Redakcji: Pomimo trudności wywołanych przez wojnę, społeczność chrześcijańska w Syrii stara się funkcjonować normalnie. Dowodem na to jest niedawna wizyta prawosławnego patriarchy Antiochii Jana X w Saidnaji – chronionym przez lokalne oddziały samoobrony mieście nad którym góruje klasztor według tradycji założony jeszcze przez cesarza Justyniana. 25 sierpnia patriarcha Jan odwiedził miasto gdzie spotkał się z lokalną społecznością oraz przedstawicielami duchowieństwa (także syriackiego, katolickiego i muzułmańskiego). Prezentujemy przekład homilii którą wygłosił podczas sprawowania Boskiej Liturgii w klasztorze.
*
Ukochani Bracia i Siostry!
Przybywam dziś do Saidnaji na spotkanie z rozjaśnionymi miłością do Boga twarzami i dobrymi duszami kierującymi się miłością do bliźnich i ojczyzny. Przybywam do Saidnaji leżącej u stóp sanktuarium Marii Panny, Saidnaji chronionej przez czerwony płaszcz świętego Jerzego i leżącej w cieniu anielskich skrzydeł. Przybywam do Saidnaji opisywanej w podręcznikach historii, relacjach podróżników i doniesieniach o cudach. Przybywam uklęknąć przed Najświętszą Panną z Saidnaji i prosić ją by nawiedziła nas i napełniła nasze dusze chwałą jej Syna, aby nasze człowieczeństwo mogło przemienić się niczym węgle rozpalone miłością do Boga i ojczyzny. Przybywam do tego klasztoru by dołączyć do modlitw mnichów i mniszek oraz wszystkich pielgrzymów. Proszę was abyście wspomnieli Jana X, który wie że modlitwy mnichów i wiernych docierają do bram Bożego Miłosierdzia i sprowadzają na świat deszcz Bożej Łaski.
Każdy kto przybywa do Sandaji czuje jakby spoglądał przez okno zwrócone ku niebu. Z okna tego widać Damaszek. W Saidnaji kadzidło zanosi prośby i modlitwy wiernych do ołtarza Boga. Saidnaja czyni z nas jedno. Miejsce to gromadzi wszystkich ludzi, każdego wyznania z Syrii, Libanu, Jordanii i czyni z nich jedno. Ona gromadzi ich przed swoim sanktuarium, ona wysłuchuje ich modlitw i zanosi je do Boga Niebieskiego. W Saidnaji Justynian wyruszył by polować na gazele, nie wiedząc, że jego łowy na gazele zakończą się połowem dusz miłujących Boga i tęskniących do Niego. Nie wiedział, że sanktuarium które kazał wznieść w miejscu gdzie objawiła się Najświętsza Panna stanie się miejscem do którego ściągają dusze pragnące ujrzeć oblicze Wszechmocnego. Miejsce gdzie ludzie będą mogli wyznać swój ból, gdzie zbiorą swoje łzy i złożą je u stóp Najświętszej Panny. Miejsce gdzie serca kierujące się miłością do Niej zostaną napełnione Jej cudami, gdzie zaleczy każdą ranę mlekiem swego pocieszenia.
Przybywamy z Antiochii. Przybywamy z chwałą jej historii. Przybywamy ze wszystkimi trudnościami jej historii by powiedzieć światu, że stąd, z ziemi antiocheńskiej wyszedł głos Słowa które stało się ciałem i rozniósł się po całej ziemi głosząc naukę Chrystusa Pana. Z Antiochii zabrzmiał głos skierowany do wszystkich narodów mówiący o Dzieciątku z Betlejem i cudach Syna Nazaretu. Z tej błogosławionej ziemi nadszedł oddech Ducha, by ogłosić całemu światu nawrócenie Szawła na drodze do Damaszku. Z Antiochii jako Paweł ruszył on poprzez morza by głosić, że porzucił to czym był pod murami Damaszku gdzie z rąk Ananiasza otrzymał szaty Chrystusa.
W błogosławionej ziemi Lewantu my chrześcijanie mamy znakomite relacje z naszymi muzułmańskimi braćmi. W tej ziemi stworzyliśmy braterstwo między sobą. Braterstwo, którego nie złamią trudna historia i machinacje wichrzycieli. Ta błogosławiona ziemia jednoczy nas i muzułmanów w pragnieniu ujrzenia oblicza Miłosiernego i poszukiwaniu Jego niebiańskiego królestwa. Odrzucamy każdego kto występując w szatach religii szerzy podziały pomiędzy wyznawcami w naszym kraju. Odrzucamy też każdego kto posługując się religią chce podzielić chrześcijan i muzułmanów. My i wy, drodzy muzułmanie, jesteśmy jak dwa płuca tego pięknego Wschodu, dzięki nim którym jaśnieje. My i wy pochodzimy z ziemi w której grób świętego Jana Chrzciciela sąsiaduje z grobem Saladyna. My i wy pochodzimy z ziemi w której Ibn al-Waid spoczywa obok Eliana z Homs[i]. My i wy wyszliśmy z jednej ziemi by nasze dłonie spotkały się abyśmy razem budowali jasną przyszłość naszego wspaniałego kraju.
W tym klasztorze nad którym czuwa Maria Dziewica czczona przez nas wszystkich, muzułmanów i chrześcijan, o której Koran pięknie powiada “O Mario! Zaprawdę, Bóg wybrał ciebie i uczynił cię czystą, i wybrał ciebie ponad kobietami światów”, z tego miejsca na przedmieściach Damaszku chcę powiedzieć wszystkim Syryjczykom i całemu światu: Syria to dar od Boga który musimy chronić. Syria nie powstała by być ochrzczona przez krew jej synów lecz by ochrzciła cały świat siłą pokoju który w niej zwycięży i słowami w powstałym tu alfabecie. Syria istnieje nie po to, by jej piaski kryły ciała jej walczących synów, lecz po to by pokryła świat jasnością światła które wyszło z jej granic by ogłosić całemu światu siłę jej kultury i bogactwo jej historii. Syria jest wezwana do dialogu i pokojowych rozwiązań politycznych, aby wyszła z kryzysu i powróciła jako najpiękniejsza z oblubienic Wschodu.
Boże chroń ziemię tego najdroższego kraju i napełnij serca jego synów Swoją światłością. Daj nam możliwość ponownego spotkania naszych drogich braci. Wejrzyj o Boże z wysokości swojego krzyża na metropolitów Pawła i Jana [ii]oraz wszystkich porwanych. Boże, napełnij ich serca cierpliwością i nadzieją i zwróć ich nam całych i zdrowych.
Boże, napełnij nasze serca Swoim pokojem a Swoją ziemię Twą niebiańską obecnością. Boże, chroń Syrię i uczyń ją na powrót krajem pokoju. Boże, pobłogosław z Saidnaji naszych sąsiadów w Libanie, kraju wysokich cedrów i napełnij serca jego synów Swoją Boską Dobrocią aby Syria i Liban mogły pozostać latarnią chwały u wybrzeży Morza Śródziemnego i zawsze były bezpieczne.
Niech Bóg da wam siłę i błogosławi was wszystkich, który jest błogosławiony na wieki wieków, amen.
[i] Chalid Ibn al-Waid – dowódca wojsk muzułmańskich z czasów rządów kalifa Abu Bakra, pochowany w Homs, św. Elian z Homs – męczennik z III w. n.e.
[ii] Biskupi Aleppo – Paweł i Jan zostali porwani w kwietniu przez terrorystów. Ich los pozostaje nieznany.
Przekład: Redakcja Xportal.pl
Tytuł i przypisy pochodzą od Redakcji.

